www.kronika.plock.org.pl

W kronice:
O szkole Dyrekcja Nauczyciele O klasie Wychowawca
{nie ruszac - to jest tlo niebieskie menu}
  STRONA GŁÓWNA

  KLASA I         2000/2001

  KLASA II       2001/2002


  KLASA III     2002/2003


  KLASA IV      2003/2004




  KRONIKĘ PRZYGOTOWALI


































Wakacje 2001: Wyjazd do Szwecji



20 IX 2001r. Ja, Ania Banasik, Piotrek Gronkiewicz i Kuba Górnicki czyli klasowi chórzyści wyjechaliśmy wraz z chórem do Szwecji. Gościły nas tam rodziny szwedzkich chórzystów. Nasz pobyt trwał siedem dni, z czego dwa dni należy odliczyć na podróż. A ta była długa i wyczerpująca. Wyjechaliśmy z Płocka o godzinie 9.30. i podróżowaliśmy autokarem do Swinoujścia około dziewięciu godzin. Nasz prom wypływał o 22.00. Byliśmy na miejscu trochę wcześniej, ze względu na odprawę paszportową, która zajmuje sporo czasu. Na promie zajęliśmy wykupione wcześniej kajuty. Płynęliśmy całą noc, ale wcale nie poszliśmy od razu spać.

Wręcz przeciwnie. Żartowaliśmy, rozmawialiśmy, okupowaliśmy sklepy bezcłowe i spacerowaliśmy po pokładzie. O godzinie 7.00. czekało na nas śniadanie, które zjedliśmy ze smakiem i z ogromnym zapałem, gdyż nasze zapasy jedzenia już dawno się skończyły. Godzinę później prom dobił do portu w Ystad i wyszliśmy na ląd. Ale to nie był jeszcze koniec podróży. Teraz musieliśmy dojechać do Ulricehamn. Udało nam się to szybko i bez błądzenia, gdyż pilotował nas dyrygent szwedzkiego chóru, który po as wyjechał. Na miejsce dotarliśmy o godzinie 14.00. Szwedzki chór przywitał nas piosenką. Potem mieliśmy lunch, próbę śpiewu i rozdzielenie chórzystów polskich do poszczególnych rodzin. Ja trafiłam do pewnej rudowłosej Emmy, która od razu zabrała mnie do domu. Odpoczęłam po podróży, a wieczorem udałam się na dyskotekę. Spotkałam się tam z naszymi chórzystami i wspólnie bawiliśmy się do późnej nocy.

Kolejne dni wypełnione były zajęciami od rana do wieczora. Szwedzi zaplanowali nam bardzo pracowity pobyt. Musieliśmy rano wstawać, zwiedzaliśmy jakieś miasto (codziennie inne). Potem od razu jechaliśmy na próbę do miejsca gdzie miał być koncert. Po niej był poczęstunek, a później w biegu, w autokarze musieliśmy przebierać się w stroje chóralne. Często mieliśmy na to zaledwie trzy minuty. Jednak mimo takiego tempa, występy udawały nam się świetnie. W Szwecji zwiedziliśmy Goteborg, Jonkopingi Ulricehamn. Pomiędzy zwiedzaniem muzeów mieliśmy czas wolny na robienie zakupów.

Niestety było go za mało, aby odwiedzić wszystkie sklepy z fajnymi ubraniami. Wiczorami integrowaliśmy się na imprezach. Niestety czas pobytu szybko dobiegł końca i trzeba było się pożegnać. Było nam bardzo smutno, gdyż zaprzyjaźniliśmy się z tymi sympatycznymi Szwedami. Oczywiście, wymieniliśmy się z nimi adresami, abyśmy mogli pisać do siebie listy, ale już z niecierpliwością czekamy, aż nadejdzie maj i znów zobaczymy się z nimi. Tylko tym razem to Szwedzi przyjadą do Polski.

Napisała: Ania Bendysz
Copyright © 2000- KRONIKA KLASY. Trójka | Onet.pl | IDEA
Powered by Patryk M. Szymański