|
{nie ruszac - to jest tlo niebieskie menu}
|
|
| | |
|
|
Połowinki klasowe 29.05.2002r.
Hura!! Nareszcie jest już po wszystkich lekcjach.
Zadowoleni wybiegliśmy szybko ze szkoły, aby zdążyć z przygotowaniami. Na przerwach nie było rozmowy na inny temat jak o wieczornej imprezie. Niestety nie wszyscy szli na klasowe połowinki, bo części nie chciało się, a druga część nie miała możliwości powrotu o późnej porze do domu. Szkoda bo takie imprezki są po to, aby się integrować, a nie dzielić.
Ale może teraz napiszę o przygotowaniach. Ja z Moniką, gdy usłyszałyśmy, że dziewczyny idą do wizażystek i fryzjerek nie wiedziałyśmy czy nie będziemy za skromnie wyglądać, więc Monika przez trzy godziny plotła mi włosy, a sama użyła trochę pianki. Większość z nas miała specjalne kreacje na ten wieczór. Ale nieważne czy mieliśmy super stroje czy nie, bo naprawdę wszyscy wyglądaliśmy odjazdowo.
Impreza zaczynała się o 20.00. Wiadomo każdy zaprosił pare osób i klasowe połowinki przerodziły się w dużą imprezę. Ja dotarłam na miejsce z dwudziestominutowym spóźnieniem i większość klasy siedziała na wygodnych kanapach pubu "No. 1". Przywitaliśmy się i usiedliśmy. Jeszcze nie było gwarno, dopiero przed 22.00 okazało się, że do pubu weszło powyżej stu osób. Na początku wszyscy rozmawiali, witali się, a późnym wieczorem zaczęła się prawdziwa zabawa, bo wszyscy wpadli w szał tańca.
Niestety muzyka nie była najlepsza, ale machnęliśmy ręką i bawiliśmy się dalej. Każdy z nas miał karnet za który mógł kupić "soczek" dla ochłody po wycieńczającym tańcu. Tak zmęczeni to raz szliśmy odpocząć i pogadać, a potem znowu tańczyć. W ten sposób zleciały całe połowinki. Wszyscy wybawili się, poznali wiele nowych osób, wymienili numery telefonów. I tak zmęczeni całonocną balangą musieliśmy wracać. I czy udały się połowinki? Uważam, że tak. Tylko nie była to kameralna impreza klasowa, ale większe przedsięwzięcie.
Najważniejsze, że żaden z uczestników nie powiedział złego słowa na imprezę. Tak wycieńczeni tańcem wróciliśmy do domów, gdzie czekali na pogotowiu rodzice i co najważniejsze prysznic i ciepła pierzynka.
Napisała: Adka Nowatorska
|
 |
 |
 |
 |
 | | | |
|
|
 |
 |
 |
Copyright © 2000- KRONIKA KLASY.
|
Trójka | Onet.pl | IDEA |
 |
Powered by Patryk M. Szymański |
 |
| | |