www.kronika.plock.org.pl

W kronice:
O szkole Dyrekcja Nauczyciele O klasie Wychowawca
{nie ruszac - to jest tlo niebieskie menu}
  STRONA GŁÓWNA

  KLASA I         2000/2001

  KLASA II       2001/2002


  KLASA III     2002/2003


  KLASA IV      2003/2004




  KRONIKĘ PRZYGOTOWALI




















































































































Wigilia 2002


WIGILIA 2002



To była nasza trzecia Wigilia klasowa. Jak co roku zorganizowaliśmy wspólne spotkanie, by podzielić się opłatkiem, wręczyć sobie własnoręcznie wykonane podarunki, zjeść coś słodkiego... i dojść do refleksji, iż to już nasze przedostatnie świętowanie w takim gronie. Do tego małego smutku dołączył się jeszcze jeden: znowu nie byliśmy razem.

Tą refleksję spotęgował jeszcze pewien prezent, który otrzymała Asia Chętkowska od anonimowego Mikołaja. Ze względu na fakt, iż nie chciała ona go poznać, ja również nie ujawnię, kto to był. Widzicie więc, że obowiązuje mnie cenzura. Ciekawi jesteście pewnie, co mogło wywołać aż takie wzruszenie? Już wam mówię: Było to tableau ze zdjęciami wszystkich osób, które chodziły i chodzą do naszej klasy.

Dlatego nie zabrakło w nim również Oli i Antuana, którzy opuścili klasę w poprzednich latach. Dodam, że sama chciałabym coś takiego otrzymać. W końcu to niepowtarzalna pamiątka.

Ale dość już o smutnych sprawach. Wolę raczej opowiedzieć o czymś weselszym. Do tradycji należy dzielenie się opłatkiem. Większość traktuje to jako przykry obowiązek, nie wspominając już o tym, że na myśl o przełamaniu się nim z nauczycielkami- panią profesor Iwańskąi panią profesor Wójcik- paraliżuje ich strach. A wiecie, kogo najbardziej się bali?- księdza Jończyka! Z tego, co mi wiadomo, niektórzy nawet pominęli tę dobrą, łagodną i nikomu nie robiącą krzywdy osobę przy składaniu życzeń.

Może coś w tym jest, może i ja powinnam bać się księdza...? A propos życzeń- żeby nie przedłużać, umówiliśmy się tylko na przełamanie opłatkiem. Umowa umową, a tradycja tradycją. Nie dało rady, znowu każdy wygłaszał przemowy, siląc się, by jego życzenia były oryginalniejsze od poprzednich. Według mnie było to naprawdę miłe i przyjemne. Niewątpliwie złożyło się na świąteczny akcent uroczystości. Ta Wigilia na pewno pozostanie na długo w naszych sercach...

Rozmiar: 45131 bajtów

Rozmiar: 38173 bajtów

Napisała: Olga Koper

Copyright © 2000- KRONIKA KLASY. Trójka | Onet.pl | IDEA
Powered by Patryk M. Szymański